Akademia Fotografii. Cena? Setki kufli piwa dla bogatych Anglików i dziadów alkoholowych, mopowanie podłogi, co z tego, że 6 lat studiów na plecach i trochę sporych publikacji. Ale było warto - teraz mogę zostawić Londyn za sobą i lewitować w bańce przyjemnego fotograficznego świata, zgłębiać warsztat, moczyć rękawy w chemii ciemniowej i oswajać Photoshopa. Kochana mała Warszawa! Z drugiej strony ludzie 8 lat młodsi mają już swoje studia fotograficzne, realizują sesje za ładny pieniądz, wgniatają pewnością siebie i wielkimi aparatami w ziemię wszystko dookoła. "Oni nas zniszczą" - stwierdziła koleżanka, również rocznik 86.
No trudno. Biorę skromnego Nikona i rejestruję świat, którego młode pokolenia już raczej nie uświadczą. Ostatnią nić łączącą nas, ludzi przemian, z pokoleniem dziadków. Rzemieślnicy ukryci przed nowoczesnością pt. "Kup, wyrzuć i kupuj dalej" w zadbanych dziuplach warsztatów, pracowicie naprawiają buty, paski, kapelusze, futra, ubrania, meble. I powtarzają te czynności od pokoleń. Niektóre pracownie przetrwały powstanie, historia innych sięga nawet XIX wieku. Pan zegarmistrz zna chyba wszystkich na Starej Ochocie. Spotykam go, kiedy akurat niesie zegarek sprzedawczyni ze sklepu obok. Sklepikarze gromadzą najdziwniejsze drobiazgi, kubki metalowe i dewocjonalia, a także perskie dywany. Trochę szkoda tego świata więzi, odwiedzania sąsiadów, plotek osiedlowych. Jestem z pokolenia ludzi, którzy pamiętają czasy zabawy na podwórku i życie bez Internetu, a nawet bez sms-ów (tak!). A jednocześnie zanurzamy się w portale społecznościowe, na imprezach patrzymy w smartfony zamiast rozmawiać z ludźmi, wielu z nas randkuje za pośrednictwem sieci. Potrzebujemy nowych mediów jak wody, znamy ich możliwości. Efekt? Poczucie pewnego zagubienia, mentalna przepaść między nami i urodzonymi w latach 90.
"Typologia Starej Ochoty" to zadanie wykonane na zajęcia z reportażu na Akademii. Mój mały osobisty projekt, który być może z czasem rozwinie się w coś poważniejszego. Powstał z nostalgii za analogowymi czasami, z sympatii do ludzi, którzy prowadzą swoje tradycyjne, pięknie oświetlone warsztaty i pozwalają się fotografować obcej osobie, opowiadając przy tym to i tamto.
 |
| Szewc |
 |
| Sklepik ze wszystkim |
 |
| Perskie dywany |
 |
| Szewc |
 |
| Kaletnik |
 |
| Krawiec |
 |
| Kuśnierz |
 |
| Zegarmistrz |
 |
| Tapicer |
 |
| Kapelusznik/Modystka |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz