Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże / Travel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podróże / Travel. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 grudnia 2013

Jeż świąteczny


Życzę Wam powrotów do miejsc, w których coś przeżyliście, gdzie spędziliście dużo czasu. Ale wyjechaliście. Z czasem te miejsca wydają się słodkie, bo polukrowane nostalgią i dobrymi wspomnieniami. O złych nie ma co myśleć. 


I niech Boże Narodzenie przypomina Wam dzieciństwo, kiedy choinka była atrakcją, prezenty budziły wielkie emocje, a pierwsza gwiazdka mrugała zza firanki. I odpoczywajcie. Piekąc pierniki też można odpocząć. 


Wasz Jeż. (Zdjęcia robione w grudniu na Southbank w Londynie)















sobota, 21 grudnia 2013

Był sobie raj


Zostawiłam ten wpis na czas zimny i ciemny, żeby móc wrócić myślami w miejsce ciepłe, piękne ze wszystkich stron. Zima na razie nie nadciąga, a ja nie wiem, co pisać. Wspomnienia z podróży to w moim przypadku obrazy, wrażenia, uczucia, smaki, zapachy. Zdjęć nie obrabiałam, prawie nie selekcjonowałam i nie układałam. Niech lecą jak myśli, bez ładu, jednocześnie. Trochę zamglone i niedoskonałe. Pochodzą sprzed czasów Akademii, czyli sprzed szkolnych zasad. Foty z wakacji. 


Portugalia? Impreza na dachu, rum, sangria i słodkie, gęste Porto w zielonych czarkach. Vinho verde do obiadu. Spokój i wolny krok malutkich przechodniów. Sklepy z dewocjonaliami i antykami. Cudowna, wielobarwna architektura piętrząca się bezładnie nad brzegiem rzeki. Falistość krajobrazu. Plaże oceanu o kolorach, jakich wcześniej nie widziałam. Mgła nad rajskim miastem. Muzyka z winyli, leniwe popołudnia. Porto to marzenie o ucieczce ze złotej klatki. 



Zima nie przyszła.