sobota, 25 stycznia 2014

Między ludźmi i psami

Pan z Bingiem

Opowieść o najzwyklejszej rzeczy na świecie - spacerowaniu z psem. W tym wypadku po Ursusie, w okolicach dawnych zakładów. Właściciele  powtarzają codzienny rytuał o podobnych porach dnia. Znają się z widzenia, pogawędek, często po imieniu zwierzaków. Tworzą kruchą, ruchomą mikrospołeczność i wpisują się w krajobraz.

Nie szukałam harmonii kadrów w przestrzeni, której wyjątkowość polega na industrialnym bałaganie. Zależało mi na spontanicznych, naturalnych portretach ludzi i ich futrzanych towarzyszy. Każda poza to wynik relacji pan-pies. Modeli wyświeciłam lampą, żeby podkreślić ich charakter odcinający się od dość surowej, pofabrycznej przestrzeni. 

Pies, zwierzę spośród innych najdoskonalsze, mające najwyższy dar bystrości, rozpoznaje swojego pana i jest przyuczony do polowania na dziką zwierznę w kniei, do strzeżenia stad przed wilkami, pilnuje domu i dzieci swojego pana, a czasem pełniąc obowiązek obrońcy pada zabity. 
Umberto Eco, "Imię róży" 

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zgodzili się wystąpić w sesji. 


Pani z Oneirosem
Pani z Elmo
Pan z Groszkiem
Państwo z Dexterem

Pani z Julkiem
Pan z Endo

Pani z Blaszką

Pan z Gofrem

Pani z Pedro

Pani z Amikiem
Chłopak z Zoją

Pani z Reksiem


Pani z Wiką i Maksem


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz